Strona główna arrow O regionie arrow Roztocze arrow Osobliwości na Roztoczu
Menu serwisu
Strona główna
Aktualności
O nas
O regionie
Warto wiedzieć...
Noclegi
Gastronomia
Smaki Zamościa i Roztocza
Produkty Lokalne
Turystyka aktywna
Organizatorzy turystyki
Kultura
Informacja Turystyczna
Informacja Agroturystyczna
GALERIA
Polecamy
Księga Gości
Współpraca
Kontakt
Statystyka
odwiedzających: 68984


Osobliwości na Roztoczu Drukuj
 
  • Trójobjawienie. W XVII wieku, w ciągu zaledwie 18 lat doszło na Roztoczu do 3 objawień: Matki Bożej w Krasnobrodzie[1646], Św. Stanisława w Górecku Kościelnym[1648] i Św. Antoniego w Radecznicy[1664]
  • Jedyna serpentyna.Roztocze to wyżyna ,nie góry, więc wydaje się to niemożliwe,a jednak! Na Roztoczu jest drogowa serpentyna,a znajduje się na trasie między Frampolem a Hedwiżynem.
  • Rzeczywiście wąska. Najbardziej niezwykłą ulicą na Roztoczu jest ul. Wąska w Zwierzyńcu.Wąska jest „królową” Borku - dzielnicy drewnianych domów z dwudziestolecia międzywojennego i ma zaledwie 1,5 szerokości.Samochody nie mają tu szans.
  • Imponujące kamieniołomy. Najbardziej efektowne kamieniołomy znajdują się w Józefowie.Do kamieniołomów przytulił się wyjątkowo malowniczy cmentarz żydowski.
  • Francuski święty. Jednym z najbardziej uroczych zakatków Krasnobrodu jest kaplica św. Rocha.Kult tego francuskiego świętego wprowadziła tu Francuzka – Maria Kazimiera de la Grange d Arquien, czyli Marysieńka Sobieska ,primo voto Zamoyska.
  • Skarbnica kapliczek. Tyle ,co na Roztoczu, nie ma w żadnym zakątku naszego kraju. Kapliczki, figury ,krzyże przydrożne.Można je liczyć setki, jeżeli nie tysiące.Na 17 kilometrowym odcinku pomiędzy Frampolem a Janowem Lubelskim jest ich aż 55! To pewny rekord Polski.
  • Niezwykła pajęczyna Frampola.Takiej siatki ulic nie ma w żadnym mieście Polski,przypomina bowiem pajęczynę ,a nie pospolitą szachownicę.Są tu ulice główne,gdzie frontem stoją domy mieszkalne i tzw. stodolne z tyłami stodół.Od rynku wychodzą też ulice ukośne.Mimo dużego zniszczenia w czasie ostatniej wojny, całe założenie urbanistyczne jest bardzo czytelne.Oczywiście najlepiej z lotu ptaka.
  • Schody z dachem. Całkowicie zabudowane schody prowadzą po zboczu do sanktuarium Św. Antoniego w Radecznicy. Są one dwukrotnie dłuższe niż podobne schody w Kazimierzu Dolnym ,którymi można dojść do klasztoru Reformatów.
  • Zamojskie morze.Tak się czasami określa ogromny zalew w Nieliszu ,wybudowany w latach 90.XX wieku na rzece Wieprz. Warto sobie uzmysłowić ,że ten prawie 1000 -hektarowy zbiornik ma obszar tylko o połowę mniejszy niż słynny Zalew Soliński.Czasami mianem „Roztoczańskiej Soliny” określa się otoczony lasami i wzgórzami zalew w Majdanie Sopockim.
  • Piekiełko pod Szczebrzeszynem. Teren ,przecięty głębokimi lessowymi wąwozami pod Szczebrzeszynem jest określany jako „Piekiełko”,gdyż wedle opinii okolicznych mieszkańców „piekielnie łatwo” w nim zabłądzić.Jeżeli tak twierdzą tubylcy, turyści niech się lepiej trzymają oznakowanych tras turystycznych.
  • Ostatni wiatrak. Tak, został już tylko jeden z dziesiątków czy setek ,które niegdyś mełły zboże.Ten ostatni Mohikanin jest na Roztoczu Zachodnim ,a dokładnie obok wioski Gródki. Jest bardzo fotogeniczny,więc koniecznie trzeba zabrać ze sobą aparat.
  • Ordynacja trwale obecna. Mimo upłynięcia ponad 60 lat od czasu likwidacji Ordynacji Zamojskiej, wciąż widoczne są ślady po niej, nie tylko w Zamościu i Zwierzyńcu ,ale i dziesiątkach innych miejsc.Jej dorobek jest imponujący i obejmuje oprócz kościołów, kaplic, budynków użyteczności publicznej, także doskonale utrzymane lasy ,na bazie których utworzono Roztoczański Park Narodowy. Warto zwrócić uwagę ,że wiele roztoczańskich miejscowości,wywodzi swe nazwy od imion ordynatów – ich założycieli,np. Józefów czy Tomaszów.
  • Prowincjonalny urok Szczebrzeszyna. Miasteczko szczyci się wielowiekową i wielokulturową historią ,o czym zaświadczają koscioły,synagoga i cerkiew.Szczebrzeszyn można też określić jako „ miasto balkonów” , jako ,że wiszą one przy bardzo wielu budynkach,starych i nowych.Żeby poczuć klimat prawdziwej polskiej prowincji trzeba pospacerować po bocznych uliczkach, gdzie w otoczeniu tradycyjnej zabudowy życie toczy się według utartego rytmu.
  • Kolonia susłów. Będące pod ochroną susły perełkowate żyją pod wsią Mokre.Nie byłoby w tym niezwykłego ,gdyby nie to ,że te stepowe zwierzątka na siedlisko wybrały sobie miejsce blisko lotniska i miasta Zamość.
  • Roztoczańska połonina. Na Roztoczu Wschodnim ,na terenie nieistniejacej wsi Dahany znajduje się ogromna śródleśna polana,jako żywo przypominająca bieszczadzkie połoniny.Z tą jednak różnicą ,że leży na wysokości nieco ponad 300 m npm, a nie powyżej 1000 m ,jak oryginały.
  • Do UNESCO. Tomaszowski kościół Zwiastowania Najświętszej Marii Panny to cenny zabytek architektury drewnianej.Tak cenny,że powinien trafić na listę Światowego Dziedzictwa Kultury, w ślad za drewnianymi kościółkami Podkarpacia, które są już tam ujęte.
  • Roztaczające się widoki. Roztocze słynie z pięknych panoram.Jedną z najlepszych można podziwiać z tzw. Wału Huty Różanieckiej pod Suścem.Z jednej strony widać roztoczańskie wzgórza, z drugie „morze” lasów Puszczy Solskiej.U stóp tego wzgórza są słynne szumy na Tanwii – chyba najbardziej rozpoznawalny symbol Roztocza.


Opracował : Marek Marcola
Copyright 2007 by - Lokalna Organizacja Turystyczna.