|
Wpadnij do Zamościa! Zajrzyj na Roztocze! |
|
Zatrzymaj się w jednym z zamojskich hoteli, pensjonatów lub kempingów. Zwiedź Zamość, spróbuj naszej kuchni. A potem na Roztocze. Posłuchaj szeptu strumieni, śpiewu ptaków, poczuj zapach lasu... Albo inaczej. Zamieszkaj na Roztoczu. Hotel, pokoje gościnne, gospodarstwo agroturystyczne, a może leśniczówka? Ty wybierasz! Ale gdziekolwiek się zatrzymasz: w Józefowie, Krasnobrodzie, Suścu, Szczebrzeszynie czy Zwierzyńcu, koniecznie odwiedź pozostałe roztoczańskie miasteczka. W każdym z nich upływający czas zostawił pamiątki, które warto zobaczyć. I koniecznie zajrzyj do Zamościa. Bo być na Roztoczu i nie zobaczyć Zamościa to tak, jak być w Rzymie i... Przez Zamość i Roztocze wiedzie najkrótsza droga do Lwowa.
W 1992 roku UNESCO wpisało Stare Miasto na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury, sytuując je wśród najcenniejszych zespołów staromiejskich świata.
ZAMOŚĆ perła renesansu
Z lotu ptaka zamojskie Stare Miasto wygląda jak wyspa w morzu zieleni, poprzecinana uliczkami krzyżującymi się zawsze pod kątem prostym. Ratusz, pałac, liczne kościoły i kamieniczki mieszczańskie stoją tak, jakby architekt Bernardo Morando wczoraj zakończył swoje dzieło. Tymczasem ponad czterysta lat minęło od chwili gdy trzydziestoparoletni wówczas Jan Zamoyski, hetman i kanclerz wielki koronny, postanowił w szczerym polu wznieść duże jak na XVI-wieczne warunki miasto. Dziś Zamość jest najpełniejszym przykładem realizacji renesansowej myśli urbanistycznej. Będąc w Zamościu, koniecznie trzeba zajrzeć na Rynek Wielki z charakterystycznym ratuszem i wysłuchać hejnału, granego w trzy strony świata.  Nie można nie wstąpić do katedry - perły renesansowej architektury. Trzeba choćby rzucić okiem na akademię, pałac, synagogę, bramy i mury broniące niegdyś dostępu do miasta. Przecież Zamość to także twierdza. I to twierdza potężna, której obce wojska nigdy szturmem nie zdobyły. zdjęcia: J. Cabaj, W. Lipiec |